Claresa - lakiery hybrydowe

12:23:00 Emilia Miller 34 Comments

Wiosną tego roku zdecydowałam się na zakup zestawu do manicure hybrydowego. Idealnych, jak wiadomo nie zrobiłam od razu, jednak z czasem nauczyłam się robić paznokcie, które nie odpryskują, nie schodzą płatami po 2 dniach oraz są równe. Mimo wszystko nadal się uczę, nie doszłam jeszcze do perfekcji :) Pracowałam ciągle na tych samych produktach, a moja kolekcja kolorowych lakierów nie powiększała się. Korzystając z tej okazji postanowiłam wypróbować nowość na polskim rynku - lakiery hybrydowe Claresa.
Pierwsze opinie brzmiały zachęcająco - przede wszystkim brak uczuleń jak w przypadku jednej z najpopularniejszych firm. Dodatkowo wszyscy chwalili trwałość oraz bogatą gamę kolorystyczną. Do tego wszystkiego dochodzą niskie ceny. Kiedy dostałam propozycję współpracy od razu się zgodziłam i wybrałam produkty, które najbardziej do mnie pasowały.

W paczce znalazła się baza, top oraz dwa wybrane przeze mnie kolory lakierów hybrydowych. Opakowania są zgrabne, proste, wykonane z czarnego szkła, o pojemności 7ml, czyli jak u większości firm, a ich zdecydowaną zaletą jest naklejka oraz etykieta w kolorze naszego lakieru (baza i top mają białe etykietki). Pędzelek jest wystarczającej długości, aby łatwo operować nim po płytce paznokcia, a samo włosie jest gęste, sprężyste i lekko spłaszczone, niczym języczek. Żaden włosek nie wystaje, wszystkie są przycięte w delikatny łuk, co tylko ułatwia nakładanie lakieru. 


Przeglądając stronę www.claresa.pl spotkałam się z ogromnym wyborem kolorów. Największym zaskoczeniem była dla mnie ich organizacja. Po pierwsze lakiery podzielone są na numerki - czas na prostą matematykę: lakiery z numerkiem od 200 to brązy, a od 600 to fiolety - zmienia się tylko cyfra dziesiątek i jedności :) W ten sposób wiemy z jakiej tonacji kolorystycznej jest nasz lakier. Po drugie - niesamowicie oryginalne nazwy! Kosmetyki dostały nazwy zwierzątek, np. licząca 11 lakierów seria różowa (600-610) ma w swoich nazwach: Mouse, Rabbit, Snake, Doplhine, Crocodile, Horse, Camel, Elephant, Giraffe, Lion, Tiger. Nazwy te ustawione w tej kolejności tworzą szereg kolorystyczny od najjaśniejszego do najciemniejszego.
Aktualna gama kolorystyczna to ponad 90 lakierów, podczas gdy ja wybierałam z 60 :) Firma widząc duże zainteresowanie dodaje sporo nowości, szczególnie na nadchodzący jesienno-zimowy sezon, a największą popularnością cieszą się dwa wybrane przeze mnie kolorki: 201 Brown Rabbit oraz 502 Pink Snake.
Kolory na stronie są identyczne jak na żywo, więc nie ma problemu z wyborem! Ponadto Claresa posiada także Instagrama oraz własny hasztag, dzięki czemu możemy zobaczyć jak wyglądają te kolorki na zdjęciach!


Na pierwszy rzut idzie Brązowy Króliczek, którego nosiłam na paznokciach przez miesiąc! Pomimo nieestetycznego odrostu (zwykle ściągam paznokcie po 2-3 tygodniach) lakier trzymał się do samego końca bez najmniejszych problemów! Współpracuje z bazą i topem z tej firmy, a także z żelem budującym (jeden paznokieć był przedłużany, niestety złamał się tuż przy opuszku). Pierwszy raz zdecydowałam się na brąz na pazurkach i uważam, że to był strzał w 10! Pięknie komponuje się w jesienny klimat, a następną stylizację z tym kolorem wykonam wraz z różowym złotem lub zwykłym złotem - będzie idealny na święta! Świetnie sprawdzi się też w postaci 'sweterka'. Jego kolor jest wyjątkowy - w zależności od światła jest on raz bardziej brązowy, a raz szary, czasem widać w nim także fioletowe tony, co mi bardzo odpowiada - jest niesamowicie uniwersalny.




Różowy Wąż, czyli lakier hybrydowy o numerze 502 to piękny delikatny róż. Jasny, pastelowy, niezwykle dziewczęcy, kolorek niczym pudrowe cukierki! Idealny na lato oraz wiosnę! To on był testowany jako pierwszy, a nosiłam go na pazurkach 2,5 tygodnia. Nie kruszy się, nie odprysł, a kolor nie zmienił się ani pod wpływem topu, ani po czasie! Przede wszystkim - nie zżółkł! Podobnie jak poprzednik świetnie sprawdzi się z różowym złotem, złotem oraz srebrem, a także z brązem czy szarościami. Dodatkowo ten kolor przeszedł wyjątkowy test - nie straszne mu słońce, piach, woda, sól morska czy też wysoka temperatura :) Pojechał ze mną na Maltę i przetrwał cały wyjazd bez najmniejszych uszczerbków na wyglądzie. Przy opalonej skórze wyglądał fenomenalnie! Codziennie patrzyłam na niego i podziwiałam kolor, który idealnie pasował do mojej czapki z wyjazdu :D




Baza świetnie się trzyma paznokcia, utwardza go i gwarantuje wspaniałą trwałość lakieru, a do tego ma przyjemną konsystencję, która pozwala na nałożenie cienkiej warstwy. Top jest gęstszy od bazy, daje idealną taflę charakterystyczną dla lakierów hybrydowych. Jego najważniejszą cechą jest to, że nie żółknie. Oba produkty podczas 2 miesięcy od otwarcia minimalnie zgęstniały, jednak nie przeszkadza to w ich użytkowaniu. 

Od samego początku notowałam w swoim notesie cechy charakterystyczne tych lakierów oraz bazy i topu. Stworzyłam listę od A od Z, czyli od nakładania aż do ściągania. Jakie są moje wrażenia po 1,5 miesiąca stosowania? Przekonajcie się sami!

Jeszcze Was nie przekonałam?



Jestem z tych lakierów bardzo zadowolona. Spełniły moje oczekiwania, a wszelkie opinie z blogów sprawdziły się! Zdecydowanie polecam Wam tę firmę. Claresa, pomimo tego, że jest na rynku całkiem nowa już ma swoją rzeszę fanów, a wśród nich jestem i ja :)

CLARESA - strona internetowa i sklep http://claresa.pl/
HASZTAG #claresa

PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
INSTAGRAM - miller.emilia
FANPAGE - Miller Emilia Blog 
Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga oraz zapisać się do newslettera, aby być na bieżąco!

Zobacz także..

34 komentarze:

  1. Piękne kolorki paznokci ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie próbowałam lakierów tej firmy, bardzo ładne kolory :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam lakierów tej firmy, jestem zwolenniczką NeoNail lub Semilac ale twoja recenzja i zdjęcia dały mi do myślenia i zastanowię się nad zakupem :)) www.julliexy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tak firmie, ale wydaje się być dobra jakościowo, dodatkowo ma sliczne kolorki :)

    https://by-kayla-blog.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tak firmie, ale wydaje się być dobra jakościowo, dodatkowo ma sliczne kolorki :)

    https://by-kayla-blog.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam wcześniej tej firmy. Ale kolory naprawdę bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne kolory lakierów! Ja zastanawiam się nad kupnem lampy i chyba już wiem, która to będzie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej urzekł mnie ten piękny róż!
    Nie używam hybryd, ale chyba zacznę :)

    MARTHA-ZAPRASZAM💋

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym w sumie robić hybrydki, ale za szybko mi się nudzą kolory haha!
    Piękne paznokcie<3

    Mój blog - klik! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorki są śliczne, jeszcze nigdy nie miałam, ale może kiedyś się skuszę!

    Pozdrawiam
    Enjoy Lifeee (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tych lakierach chyba się kiedyś skuszę, bo ma bardzo ładne kolorki.

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nadal się uczę robić hybrydy.

      Usuń
  12. akurat mam na moich pazurkach kolorek podobny do Pink snake! CUDO <3

    www.kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama planuję zacząć wkrótce robienie paznokci hybrydowych, możliwe że wypróbuję właśnie tę firmę. Kolorki przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zostawiam link do siebie: http://jejwysokoscjulia.blogspot.com/2016/11/zaful-reviev-baby-blue-coat-outfit.html

      Usuń
  14. Piękny kolor hubryd <3 Musze je mieć!
    PS. Fajny design.
    PPS. Wpadne tu jeszcze ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze tych lakierów, ale na pewno wypróbuję w przyszłości, ponieważ uwielbiam manicure hybrydowy i testować nowości. :)

    FromCarolinee

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja ulubiona firma. Muszę sobie kupić koniecznie te lakiery!
    Ten różowy najlepszy !

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie prezentują się na paznokciach. Gdybym robiła sama to pewnie skusiłabym się na kilka kolorów, chociażby na spróbowanie.
    Duuuuużym plusem jest brak uczuleń, to jest kolejna zachęcająca mnie cecha. Z Semilacem w moim przypadku to była masakra, uczulenie pojawiło się po ok. 2 tygodniach i zakończyło moją przygodę z hybrydami na dobre pół roku :(

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego całym sercem Ci je polecam :) Poczekaj jeszcze pół roku do całkowitej regeneracji i zaryzykuj z tą firmą :)

      Usuń
  18. ale piękny ten pastelowy róż! ja mam zamiar w grudniu kupić hybrydowe i na pewno zdecyduję się na ten szary i różowy, mega! fajnie, że zrobiłaś taki post, bo bardzo przydatny :)



    http://ink-your-think.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne kolory! Ja jeszcze nie miałam przyjemności z hybrydami, ale chyba się skuszę :)

    http://moonlightshadow5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. mam kilka lakierów claresa, fajne są:)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne kolory! :)

    http://unrulywolfs.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. Przekonałaś:) piękne i zadbane dłonie to podstawa:) jak wisienka na torcie pozwala nam się czuć bardzo kobieco i pewnie:)) O czym można jeszcze marzyć?
    pozdrawiam
    http://marusitestowanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie cudeńka :o


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne pazurki :) Ja też sobie zamierzam hybrydy zrobić :)
    Zapraszam https://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz piękne paznokcie i dłonie ;)
    Pierwszy kolor o wiele bardziej wpadł mi w oko ;))
    Obserwuje kochana i zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak to mówią trening czyni mistrza. Ja nie mam lakierów hybrydowych. Jestem za mało cierpliwą osobą, żeby robić takie rzeczy. Poniekąd szkoda mi też na to czasu.
    Odwdzięczam się za każdy szczery komentarz.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. moim zdaniem semilac jest trwalszy i lepiej się na nim pracuje ale kolorki całkiem ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tej firmy jeszcze nie miałam, ale wypróbuję na pewno :)
    Świetne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  29. Te dwa kolorki nie w moim guście, ale super, że lakiery tak świetnie się sprawdzają!

    OdpowiedzUsuń