Candy floss | Biała bluza z różowym futerkiem

Moich stałych czytelników z pewnością dziś nie zaskoczę.. kolejna stylizacja, która łączy mój ulubiony kolor, jakim jest oczywiście różowy, z modnym ostatnio materiałem - futerkiem! Mam nadzieję, że Was tym nie zanudzę, za każdym razem stawiam jednak na inne połączenia.


Wiosną tego roku w Zarze pojawiła się biała oversize'owa bluza z szerokimi bufiastymi rękawami i niesamowicie milutkim różowym futerkiem, niestety rozeszła się zanim się obejrzałam i nie mogłam jej znaleźć w żadnym salonie ani na stronie sklepu. Składając zamówienie na stronie Zaful wpadłam na identyczną bluzę i od razu wiedziałam, że ten egzemplarz musi być mój. Kiedy przyszła okazało się, że z bluzą z Zary ma niewiele wspólnego, poza tym, że wygląda identycznie. Wykonana jest z innego materiału, który bardziej robi za cienką bluzeczkę, a nie grubą i przytulną bluzę na jesienne dni, jest bardzo krótka i jednocześnie rękawy są dla mnie za krótkie, co jest męczące przy podnoszeniu rąk chociaż przed siebie czy na boki. Zdecydowanie nie jest warta tego ile kosztowała, ani ile teraz kosztuje. Jako bluzka mogę jej spokojnie dać 8/10, rzućcie okiem jak wygląda na stronie i jak w rzeczywistości na zdjęciach poniżej. Znajdziecie ją TUTAJ.


Ponieważ na dworze zrobiło się już dość chłodno musiałam włożyć do niej czarną jeansową kurtkę, która z równie czarnymi spodniami z wyższym stanem idealnie się komponuje. Nowością nie jest także mój czarny skórzany plecak - jest niesamowicie uniwersalny i towarzyszy mi od dobrych kilku lat, a sięgam po niego jak nie wiem co wybrać. Tym razem ozdobiłam go różowym, futrzanym pomponem. 




Dodatkiem który zamarzył mi się była wata cukrowa - uznałam, że będzie pasować do klimatu tej bluzki! Niestety pogoda naprawdę nie chciała współpracować i wata szybko zaczęła się kurczyć od delikatnej mżawki, podobnie jak moje włosy, które szybko oklapły i z pokręconych robiły się coraz bardziej proste.


Jak Wam się podoba to połączenie? 
Lubicie futerka?
Może macie inne pomysły z czym połączyć taką bluzkę?

Biała bluzka z futerkiem jest dostępna w kilku innych kolorach. Możecie je znaleźć tutaj (klik) :)

PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !
Możesz dodać także mojego snapa - milleremilia !


Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!


UWAGA ROZDANIE! 
Na moim instagramie @miller.emilia trwa rozdanie w którym do wygrania są pędzle do makijażu twarzy i oczu w etui. Szczegóły pod zdjęciem konkursowym na profilu! Zapraszam do wzięcia udziału :)

Jak wybrać odpowiedni model sztucznych rzęs do okazji, kształtu oka i zamierzonego efektu? | Rzęsy Perhaeps


Od jakiegoś czasu sztuczne rzęsy stały się moją codziennością i kupuję je na potęgę testując coraz to inne, bardziej efektowne modele i nowe firmy, co pewnie mogliście zobaczyć na moim instagramie (@miller.emilia). Coraz ciężej mi wyjść z domu bez sztucznych pasków na powiekach. Tym sposobem w moje ręce wpadły też rzęsy z nowej firmy, która dopiero wchodzi na rynek czyli Perhaeps. Zdecydowałam się na 4 różne modele dzięki którym będę mogła poznać markę z każdej strony, poznać jej słabe i mocne strony.

Poczuj lekkość rzęs
Pełna nazwa to Perhaeps - Deep Look Factory, a związani są z firmą a.i. Polska istniejącą na rynku od 1996 roku. Oferuje nam 7 modeli rzęs o pięknych nazwach, od dziennych i delikatnych po wieczorowe i awangardowe, do tworzenia artystycznych looków, 4 rodzaje kępek różniące się długościami oraz 2 rodzaje kleju z aplikatorem - klasyczny biały (przezroczysty) oraz czarny. Producent zapewnia, że rzęsy są lekkie i bardzo komfortowe w noszeniu, nawet te obfite modele z czym oczywiście się zgadzam, przetestowałam je w wielu warunkach.Nie są ciężkie na oczach, wręcz są w ogóle niewyczuwalne. Włoski są bardzo dobrej jakości, miękkie i przyjemne w dotyku, a żyłka na której są one zamieszczone jest bardzo elastyczna, delikatna ale jednocześnie odporna, z łatwością dostosowuje się po kształtu oka i nie odklejając się.
Rzęsy przychodzą do nas zamknięte w plastikowym i przezroczystym pudełeczku, które zamykane jest na klik (zdecydowanie lepsza opcja niż kartonowe opakowania). Wewnętrzny wkład na którym przyklejone są rzęski jest białym plastikiem z czarnym nadrukiem mówiącym nam o modelu rzęs - dzięki temu nie musimy martwić się o pomyłkę, ani nie musimy odwracać opakowania w celu znalezienia nazwy. 


Day to night
Tak jak wspomniałam wcześniej - wybrałam 4 różne modele rzęs. Podczas decyzji kierowałam się zarówno przeznaczeniem do makijażu, zamierzonego efektu, opisem, wyglądem i rodzajem ułożenia włosków, ale nie ukrywam, że już same nazwy zrobiły na mnie wrażenie. Lady, Donna, Queen oraz Sissi to tylko 4 z 11 modeli dostępnych na stronie www.perhaeps.pl. Czy te nazwy nie są piękne? Jednocześnie warto zaznaczyć, że sugerują one jak będzie wyglądać efekt końcowy. 

Jak dobrać model sztucznych rzęs do kształtu oka i zamierzonego efektu?
W zależności od rodzaju ułożenia włosków oraz ich długości możemy w krótkim wymodelować swoje oko, podkreślić atuty i nadać głębi spojrzeniu. Warto przyjrzeć się budowie swojego oka i określić na jakim efekcie nam zależy. Jeśli chcemy:
Otworzyć oko - należy wybrać te modele rzęs, które na środku paska mają najdłuższe włoski, a najkrótsze przy końcach. Dzięki temu uzyskamy optycznie podniesioną górną powiekę, która otworzy oko i skupi na sobie uwagę. 
Stworzyć kocie oko - w tym przypadku przyda się model którego włoski idą od najkrótszego przy wewnętrznym kąciku, po najdłuższe na zewnątrz. Dzięki takiemu ułożeniu włosków wydłużymy nasze oko i nie zasłonimy środka powieki.


Skoro znacie dwa podstawowe efekty jakie możecie osiągnąć wybierając odpowiedni model rzęs, teraz warto zapoznać się z budową oka i dowiedzieć się jaki model pomoże nam uwydatnić atuty, a który wręcz pogłębi efekt jaki chcemy zamaskować. 

Małe oczy - takie oczy najczęściej potrzebują otwarcia, a jednocześnie nie możemy przesadzić z obfitością rzęs. Najlepiej wybierać kępki (short i medium) dzięki którym sami dobierzemy sobie intensywność look'u lub paski rzęs o delikatnym wyglądzie (np. Donna, Lady lub Parisienne). Jeśli wybierzemy model bardziej bogaty we włoski, gdzie będą one równocześnie dłuższe łatwo o przesadę i przytłoczenie oka i zrobienie z niego czarnej plamy ze szczotką, zamiast rzęs. Bardzo prawdopodobne, że rzęsy trzeba będzie skrócić o kilka milimetrów, aby dostosować do długości małego oka.

Duże oczy - wcale nie stanowią przeciwieństwa dla małych. W ich wypadku również łatwo o przesadzony efekt, dlatego lepiej wybrać paski dające efekt kociego oka, które wydłuży oko, a nie otworzy go jeszcze bardziej w górę i na środku powieki (w końcu nikt nie chce mieć wyłupiastych oczu :) ).  Przy takim kształcie oka najlepiej skupić się na zagęszczeniu i wydłużeniu, dlatego najlepiej sprawdzą się modele Lady lub Queen, a także połówki Carmen i kępki długie i średnie.

Okrągłe oczy - podobnie jak w przypadku taki kształt oczu najlepiej wydłużyć używając rzęs dających efekt kociego oka. Można też poszaleć i zastosować bardziej pokaźne modele, np Elektra czy Sissi, a także wzbogacić efekt długimi kępkami umieszczonymi w zewnętrznym kąciku.

Oczy w kształcie migdała - to niemal uniwersalny kształt oka, którego jestem posiadaczką. Nie za duże, nie za małe, o bardzo praktycznym kształcie. Niemal bez wyjątków każdy model rzęs będzie pasować - od tych otwierających oko (Donna, Elektra, Parisienne), po kocie (Lady, Carmen, Quenn), a nawet odważne, niesforne i roztrzepane Sissi, które należą do moich ulubionych na wiele okazji.


Jak wybrać model sztucznych rzęs w zależności od okazji?
Do dziennych makijaży lepiej wybrać te, które otworzą nasze oko lub je wydłużą, jednak aby nie przytłoczyć oka lepiej sięgnąć po te modele, które nie są zbyt gęste ani obfite - takie lepiej zarezerwować na wieczory, studniówki, wesela. Dlaczego to takie ważne? Bo w pewnym momencie tak bardzo przyzwyczaicie się do sztucznych rzęs, że Wasze naturalne przestaną Wam wystarczać i będziecie chciały sięgać po więcej. Trzeba znać granicę :) Na codzień wystarczą Donna oraz Lady, ewentualnie Carmen. Reszta sprawdzi się przy okazjach, wyjściach i artystycznych makijażach.

Kilka uwag na koniec!!!
Warto pamiętać, że nawet jeśli rzęsy w opakowaniu wyglądają na delikatne - efekt na oku będzie o wiele bardziej spektakularny, więc wybierając pierwsze rzęsy kup te, które są naprawdę na bardzo łagodnie i skromnie, np. Donna czy Lady. Kiedy jesteście już zaawansowani i wiecie jak się obsługiwać oraz znacie już możliwości rzęs - skuście się na większe, bardziej okazałe - szczególnie Sissi - są niesamowite! Warto też mieć na uwadze, że dobrze pielęgnowane rzęsy posłużą nam nawet pół roku przy częstym użytkowaniu, więc trzeba o nie dbać, a wydatkiem będzie tylko ubywający klej. Zresztą.. rzęsy nie należą do drogich - kosztują zaledwie 14 złotych, więc to żaden wydatek, szczególnie na pierwszy raz i naukę, a także dla osób zaawansowanych i wymagających! Szczególy znajdziecie na ich stronie www.perhaeps.pl, a kupicie je na stronie www.nocanka.pl. Zapraszam też do lubienia ich fanpage, wtedy będziecie na bieżąco z nowościami -> Kreatywny Wizaż

Używacie sztucznych rzęs? A może przedłużacie u kosmetyczki? Czy jednak pozostajecie wierne tuszom do rzęs?
Po jakie firmy najczęściej sięgacie?
Jeśli jeszcze nie rozpoczęłyście przygody ze sztucznymi rzęsami to mam dla Was dobrą wiadomość! 
W następnych postach dowiecie się jak aplikować sztuczne rzęsy w kilka sekund oraz jak wyglądają modele rzęs Perhaeps w praktyce i w makijażach! Zostańcie na dłużej! 

PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !
Możesz dodać także mojego snapa - milleremilia !


Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!

UWAGA ROZDANIE! 
Na moim instagramie @miller.emilia trwa rozdanie w którym do wygrania są pędzle do makijażu twarzy i oczu w etui. Szczegóły pod zdjęciem konkursowym na profilu! Zapraszam do wzięcia udziału :)

Moda na naturalnie podkreślone brwi - jak uzyskać ten efekt?| Nowa Paleta Eyebrow Styling Kit | Golden Rose


Jeszcze nie tak dawno, bo niecały rok temu, pisałam Wam o idealnie podkreślonych brwiach w stylu insta - wyrysowane, ciemne. Jednak moda ciągle się zmienia i powoli zaczyna królować natura - grube brwi, zapuszczone, ale jednocześnie zadbane i podkreślone. Sama przerzuciłam się na ten trend - uważam, że lepiej wyglądam w delikatnie podkreślonych brwiach na codzień, niż w wyrysowanych pomadą, sztywnych i ostrych. Przewagą jest także czas ich malowania!

Nowości od Golden Rose
Golden Rose ma w swoim asortymencie coraz więcej produktów do brwi. Zaczęło się od kultowego, pojedyńczego pudru do brwi dostępnego w 7 kolorach (bez rudych tonów) oraz kredek do brwi. Następnie do asortymentu weszły barwiące żele do brwi, maskary, a nawet liner do brwi! Firma wróciła do podstaw i również postawiła na naturalne wykończenie brwi wprowadzając nowy produkt, czyli zestaw do stylizacji brwi. Jak sama nazwa mówi - zestaw - jest to set zawierający 2 pudry do brwi, barwiony wosk, pęsetę oraz mały dwustronny pędzelek. Kiedy otwierałam opakowanie wiedziałam, że będzie to produkt, który jeśli tylko się sprawdzi, będę zabierać ze sobą na każdy wyjazd, w końcu mam wszystko przy sobie, w jednym małym, zgrabnym opakowaniu. Czy zestaw się rzeczywiści sprawdził?

Eyebrow Styling Kit
Produkt zamknięty jest w stylowym, matowym opakowaniu, które całkowicie przypadło mi do gustu! Na przodzie widnie logo firmy, a zamknięcie jest na charakterystyczny 'klik'. Zestaw jest dostępny w 3 wersjach kolorystycznych - w kolejności od blondynki, przez średni kolor, aż po bardzo ciemne włosy. Jako, że używałam poprzednio pudru numer 104, czyli koloru pośredniego w całej gamie, wybrałam set w kolorze 02 Ash.
Wosk to neutralny-ciepły odcień brązu o wadze 1,7g. Dwa cienie o pojemności 2,5 grama to połączenie dzięki któremu Polki o słowiańskiej urodzie znajdą coś dla siebie. Pierwszy cień jest w odcieniu karmelowym, jednak nie jest on ciepły! Drugi to szaro-brązowy chłodny odcień, którego najczęściej używam. Jest oczywiście możliwość łączenia obu pudrów w celu uzyskania niepowtarzalnego koloru!
Zawarta w zestawie pęseta jest bardzo drobna, jednak dla wprawionej ręki nie ma problemu! Wyrywa najmniejsze włoski, jest dobrze wykończona. Dwustronny pędzelek niestety mnie nie przekupił - włosie jest za sztywne i jest go zdecydowanie za dużo do wykonania precyzyjnego makijażu brwi, szczególnie na końcach, dlatego w tym przypadku pozostaje przy swoim pędzelku. Spirala, która pozwala ułożyć włoski we właściwej pozycji oraz pozbyć się nadmiaru produktu sprawdza się bardzo dobrze.

Jak podkreślić brwi, aby uzyskać efekt naturalny, a jak żeby uzyskać insta brow? 
Jeden zestaw - wiele możliwości. Jak wspomniałam - dwa cienie można zamienić w trzy, wosku można używać samodzielnie lub z cieniami. Wszystko zależy od zamierzonego efektu oraz pozostałego makijażu oka i twarzy. Przedstawię Wam w kilku krokach jak uzyskać różne efekty na brwiach :) Pamiętaj, aby brwi były wyregulowane i pasowały do Twojego kształtu twarzy - to już połowa sukcesu!

Naturalne piękno i delikatne podkreślenie:
1. Wyczesz brwi spiralką i ustaw je pionowo do góry oraz z kierunkiem ich wzrostu.
2.  Nałóż jaśniejszy cień na początek brwi, a ciemniejszy na końcówkę. Postaw na swobodę - zrób brwi symetryczne, jednak nie staraj się ich przerysować.
3. Pozbądź się nadmiaru produktu za pomocą spiralki.

Trwałe i podkreślone brwi do mocnego pełnego makijażu:
1. Wyczesz brwi spiralką, ustaw je pionowo do góry i zgodnie z ich wzrostem, na zewnątrz twarzy.
2. Nałóż barwiony wosk na włoski od początku do końca, skupiając się na końcówce. Pamiętaj, aby nie przesadzić z ilością produktu.
3. Nałóż ciemniejszy cień zaczynając od podkreślenia dolnej linii brwi i końcówki.
4. Wypełnij resztę brwi.
5. Stwórz kolor pośredni mieszając oba cienie i nałóż go na początek brwi.
6. Wyczesz włoski, aby pozbyć się nadmiaru produktu, a także uniknąć zlepienia włosków przez wosk.
Voila! Trwałe i perfekcyjne brwi są gotowe, będą nie do ruszenia przez cały dzień!
Na zdjęciu poniżej są zrobione brewki drugim sposobem z mocniejszym wyczesaniem :)

Wielka miłość czy totalne rozczarowanie?
Jak się zapewne domyślacie - zestaw do brwi nie zawiódł mnie. Kolorystyka jak najbardziej mi odpowiada, a możliwość łączenia kolorów pozwala na uzyskanie pożądanego przeze mnie efektu na brwiach - czy to naturalnego podkreślenia czy wyrysowanych brwi do pełnego makijażu. Pozytywnym zaskoczeniem, a jednocześnie nowością w stylizacji brwi był dla mnie wosk. Często decyduję się na używanie go w pojedynkę kiedy mi się śpieszy. Pozwala on utrzymać brwi na swoim miejscu przez calutki dzień, a także zwiększa przyczepność cieni. Dzięki niemu trwały makijaż jest gwarantowany! Pudry mają przyjemną konsystencję, są wystarczająco twarde, a także bardzo mocno napigmentowane, po kilkunastu makijażach nie widać w ogóle zużycia!
W tym momencie po zestaw sięgam codziennie, odłożyłam pomady do brwi i inne produkty, a set stał się moim ideałem.


A wiecie co jest najlepsze? Że do końca tego miesiąca (sierpień) możecie dorwać ten zestaw do brwi w okazyjnej cenie 22,90, ponieważ jest to produkt miesiąca! Jeśli ta recenzja Was przekonała zapiszcie ten produkt na liście zakupów i lećcie na zakupy! Znajdziecie ją również na stronie internetowej TUTAJ.


Czego używacie do brwi? 
Korzystacie z promocji miesiąca w Golden Rose?

PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !
Możesz dodać także mojego snapa - milleremilia !


Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!

Baby pink & white| Różowe buty z kokardą


Łączenie kilku stylów jednocześnie już nikogo nie dziwi, podobnie jak łączenie różnych materiałów, faktur czy kontrastujących kolorów. Dlatego postanowiłam stworzyć stylizację, która połączy zarówno wygodę jak i nutkę elegancji, a jednocześnie moje dwa ulubione kolory - biel i róż.

Bluzki hiszpanki towarzyszą nam kolejny sezon i zdaje się, że nie szybko odejdą. Moja wykonana jest z lekkiego i miękkiego, przewiewnego materiału, który nie prześwituje. Szerokie rękawy kończy ozdobny mankiet poprzedzony gumką, a góra wykończona jest podwójną, efektowną falbaną. Ponieważ bluzka jest wyjątkowo długa, dół znalazł swoje miejsce w  białych spodniach z nieco wyższym stanem. 
Największą ozdobą w całej stylizacji są satynowe sneakersy w kolorze pudrowego, jasnego różu, wykończone wielką i sztywną kokardą. Ten model oraz wszystkie inne zawierające kokardy stały się hitem tego lata, a ja kiedy tylko je zobaczyłam całkowicie za nimi przepadłam i szybko znalazły się w moim koszyku. Od razu wiedziałam, że będą mi towarzyszyć przy wielu stylizacjach. Pochodzą ze sklepu Born2Be, możecie dorwać ostatnie pary w tym lub innym kolorze TUTAJ.






Kremowo-złota torebka to jedyny nieróżowy element wśród akcesoriów. Na ręce mam bransoletkę wykonaną z pastelowych kamieni (jadeit), na szyi wisi jeden z nich, a w uszach kolczyki wkrętki - całość stanowi komplet. Na paznokciach króluje jasny różowy lakier z firmy Claresa w numerze 502 (recenzja tutaj), ale w tym wypadku to przypadek, że akurat dopasował się do stylizacji.
Makeup to przede wszystkim konturowanie ze szczególnym nastawieniem na rozświetlenie. Brwi podkreślone cieniem dla lekkiego i nieprzerysowanego efektu, a oczy to połyskujący cień odbijający światło z domieszką burgundu w załamaniu oraz mocno wytuszowane rzęsy.
Jeśli chodzi o fryzurę - postawiłam na rozpuszczone włosy, w których czuję się najlepiej podczas zdjęć, szczególnie teraz, kiedy moje pasma zostały rozjaśnione słońcem i przybrały różne odcienie złota.






Zestaw idealny na randkę czy też niedzielny spacer i obiad. Wygodny, prosty i podkreślający wakacyjną opaleniznę! 

Co sądzicie o takim połączeniu elegancji i stylu sportowego?
Podoba Wam się moda na buty z kokardą? Do czego byście je założyli?
Jestem ciekawa czy znajdą się tu osoby, które uwielbiają połączenie różu z bielą.



PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !
Możesz dodać także mojego snapa - milleremilia !

Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!

Wróć do szkoły w wielkim stylu | Back 2 School | Zaful


Powrót do szkoły zbliża się wielkimi krokami, a ja po raz drugi już nie będę tego obchodzić, w końcu jestem na studiach! Jednak postanowiłam przygotować dla Was listę moich must have jeśli chodzi o jesienne przygotowania, strojów uniwersalnych dla przedziału wiekowego 14-25 :)
Zobaczcie moje propozycje jak rozpocząć nowy rok szkolny w wielkim stylu, nie podpadając nauczycielom oraz dyrekcji, a także wyglądać modnie, szczególnie jeśli zaczynamy nowy etap nauki idąc do liceum. Pełen asortyment znajdziecie na stronie Zaful w zakładce Back 2 School.

Baby blue
Mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z motywów przewodnich tego postu. Jest to kolor niesamowicie twarzowy i odpowiedni na każdą okazje, zarówno rozpoczęcie roku, jako odskocznia od czerni, granatu i bieli, jak i na co dzień. Pięknie podkreśli waszą wakacyjną opaleniznę. Granat jest bardziej bezpieczną opcją. Na początek przedstawiam Wam 3 sukienki, które śmiało wykorzystałabym 1 września, jedynie przy granacie założyłabym jakiś jasny, kremowy lub biały dziurkowany sweterek, aby zakryć ramiona.
Sukienka z falbaną KLIK
Granatowa sukienka KLIK
Sukienka z kokardą KLIK

Shirt dresses
Cieszę się, że ten trend w końcu do nas dotarł! Sukienki wyglądające jak koszula to mój ulubieniec jeśli chodzi o zbliżający się sezon. Są przewiewne, bardzo dziewczęce i uniwersalne - można do nich włożyć zarówno sandały, jak i obcasy, trampki i espadryle. Będą pasować także z jeansową kurtką czy skórą, czarną lub musztardową. Jednocześnie bardzo mocno wpisują się w pasiasty trend wraz z kolorem jasnoniebieskim. Królują dwa fasony - odcinany w pasie gumką lub paskiem albo klasyczny prosty. Jest też oczywiście propozycja w zgaszonym różu. Jedna z nich już do mnie leci i nie mogę się doczekać, żeby Wam ją pokazać. Jestem ciekawa czy zgadniecie która!
Długa koszula w paski KLIK

Pudrowa sukienka KLIK
Sukienka odcinana w paski KLIK
Wiązana koszula KLIK
Sukienka koszulowa w paski z haftem KLIK




Stripes & Minimalism
Jak możecie zauważyć - paski nas nie opuszczają. Przed Wami propozycja niesamowicie ciekawych sukienek, której połówka prezentuje klasyczny t-shirt, a druga połówka to pasiak. Pionowe pasy nas nie pogrubią, a wydłużą sylwetkę, więc bez obaw! Dostępne są w wielu kolorach, m.in. czerwony czy niebieski, ale tutaj zestawiłam klasyczne połączenie bieli z czarno-białymi pasami. 
Pierwszy model to 'pół na pół' wzdłuż sukienki przewiązany wąskim paskiem, więc jest to bardziej szalony egzemplarz. Druga sukienka wygląda jak klasyczna odcinana sukienka - góra to biały t-shirt z minimalistycznym nadrukiem, a dół imituje pasiastą spódnicę z przewiązaniem wyglądającym jak rękawy bluzy.

Asymetryczna sukienka KLIK

Asymetryczna wiązana sukienka KLIK

Fruity T-shirts
Koszulki z nadrukiem nie wychodzą z mody, a te z owocami należą do moich ulubionych. Zakochana w promiennym żółtym i pomarańczowym kolorze wybrałam te przedstawiające banana, cytrynę i pomarańczę. W sklepie znajdziecie także modele z fioletem czy czerwienią. Takie koszulki z pewnością zwrócą uwagę Waszych znajomych, a może i sprawią, że się uśmiechną! Idealne do szortów, jak i klasycznych jeansów i spódnic.
T-shirt 'Yellow' KLIK
T-shirt 'Orange' KLIK
T-shirt 'Lemon' KLIK
Up & Down
Aby nie zanudzić Was samą górą, przejdę teraz do dolnej części garderoby. Totalnym must have w każdej garderobie są jeansy i czarne spodnie. Pierwsze to luźny model w stylu mom jeans, a czarne są wąskie i z wysokim stanem. Jeśli chodzi o spódnice, to zauważyłam ponowne zainteresowanie jeansowymi mini oraz modelem z lat 50 i 60, czyli rozkloszowane w długości od przed kolana do połowy łydki. Te drugie pięknie prezentują się ze zwykłym t-shirtem, kiedy one same są wzorzyste - od pasków i grochów po kwiaty i liście. 
Znalazłam świetny model krótkich spodenek z wysokim stanem, paskiem i kokardą, które wyglądają jak spódnica. Dostępne są w 6 przeróżnych kolorach, a ja wybrałam 3 które są najbardziej uniwersalne i praktyczne - czarny, beż i śliwka. Można je połączyć zarówno w sposób elegancki jak i bardziej codzienny, a osobiście widzę je także na rozpoczęciu roku z białą koszulą.
Jeansy KLIK

Czarne spodnie KLIK
Spódnica w kropki KLIK
Spódnica jeansowa KLIK
Spódnica w paski KLIK
Szorty z kokardą KLIK


Embroidery
Ten trend nie opuszcza nas od ubiegłego sezonu, a ja nadal jestem w nim zakochana! Hafty pojawiają się wszędzie - od koszul, przez spodnie, torebki, biżuterię, a nawet buty. Mam dla Was 6 propozycji, podzielone na dwie kategorie, a oto one:
Pierwsza to białe koszule, które sprawdzą się zarówno na rozpoczęcie roku jak i w trakcie jego trwania. Poza swoją elegancją i uniwersalnością łączenia cechują się także bardzo dużymi, widocznymi haftami (z wyjątkiem pierwszej koszuli).
Drugi set to klasyczne koszulki z małym, pojedynczym haftem. Dostępne są w wielu kolorach i modelach - od wiązanych, przez te z wycięciami, czy klasyczne, w kolorach od bieli, czerni i szarości, przez róże, śliwki, khaki i musztardy, a także paskowane.
Biała koszula KLIK

Biała koszula KLIK
Koszula bez ramion KLIK
Khaki T-shirt KLIK
Biały T-shirt KLIK
Szary T-shirt KLIK


Accessories 
Z doświadczenia wiem, że plecak sprawdza się o wiele lepiej niż torby. Są bardziej pojemne i zdecydowanie bardziej wygodne. Jako zakochana w różu mam dla was dwie propozycje w tym kolorze, a jedną w najbardziej stonowanym, czyli czarnym. Do tego czapka z daszkiem z motywem szkolnym całkowicie do mnie przemawia, więc też postanowiłam Wam ją pokazać.
Czapka KLIK

Plecak różowy KLIK
Plecak czarny KLIK
Plecak w flamingi KLIK



Warto zaznaczyć, że wszystkie te rzeczy, które Wam dzisiaj przedstawiłam pochodzą z kolekcji Zaful Back 2 School, a jednocześnie są objęte wielką promocją! Ceny spadają z dnia na dzień, ale w równie szybkim tempie znikają one z magazynu. Jeśli coś Wam wpadło w oko, to koniecznie zróbcie zakupy jak najszybciej! Pełna oferta Back 2 School wraz z ogromną ilością przecenionych kostiumów kąpielowych znajdziecie TUTAJ :)
Jeśli możecie - poklikajcie w linki, będzie mi niezmiernie miło! :)

PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !
Możesz dodać także mojego snapa - milleremilia !

Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!