BLOGOTOK #5 - Blog - moja marka

09:00:00 Emilia Miller 2 Comments

Bycie aktywnym w blogosferze nie ogranicza się tylko do systematycznych wpisów. Warto także mieć kontakt ze swoimi czytelnikami, rozwijać się, a także brać udział w spotkaniach. Na jednym z nich miałam okazję być dwukrotnie i nie zamierzam przestać. Za każdym razem wracam do domu z głową pełną przemyśleń i nowych doświadczeń oraz porad. Ponadto spotkanie odbywa się w moim rodzinnym mieście, a więc nie muszę martwić się o dojazd i nocleg!


Blogotok, bo tak nazywa się spotkanie, to wydarzenie integrujące blogosferę z całej Polski. Podczas kilkugodzinnego spotkania odbywają się prelekcje zorganizowane przez wybieranych wcześniej prelegentów, a to wszystko w towarzystwie wspaniałych poczęstunków oraz masy uśmiechu i nowych znajomości. Organizatorami tego wydarzenia są 4 osoby: dwie kobiety - Dorota i Magdalena oraz dwóch mężczyzn: Maciej i Jakub. Gratuluje im pomysłu i chęci zorganizowania takiego spotkania! Dzięki nim stolica województwa świętokrzyskiego kwitnie oraz może pochwalić się swoimi walorami!

Jak już wspomniałam była to moja druga edycja Blogotoku. Pierwszą przeżyłam w nieco inny sposób: byłam zagubiona, niezorientowana, miałam wrażenie, że jestem tu najmłodsza. Na wiosennej edycji czułam się zdecydowanie pewniej, wiedziałam już czego się spodziewać, nawiązałam kilka nowych znajomości, poczułam się także dowartościowana kiedy okazało się, że nie jestem już anonimowa w świecie blogosfery i ludzie mnie kojarzą :) Zrobiło mi się niesamowicie miło!

Rejestracja na imprezę odbywa się miesiąc przed planowanym wydarzeniem. Ponownie postanowiłam wybrać się tam razem z Kamilą, we dwie zawsze raźniej, nawet przy zawiązywaniu nowych znajomości.

Wydarzenie miało miejsce prawie miesiąc temu, tj. 23 kwietnia w Kieleckim Parku Technologicznym. Oficjalna impreza rozpoczęła się o 10, a zakończyła o 16. Druga część spotkania to After Party w Restauracji Kieleckiej w centrum miasta, na którym niestety nie mogłam się pojawić.

Wszystko rozpoczyna się od odebrania identyfikatorów. Przyjemności od samego początku: każdy dostawał także paczuszkę od Pszczelego Dworku i Agencji Pracy Tymczasowej Crafts. Dodatkowo pierwsze 10 osób, które przyniesie ciasto otrzymuje książkę. Tak więc i ja znalazłam się w tej szczęśliwej dziesiątce i odebrałam nagrodę :)






Kwadrans po 11 nastąpiło rozpoczęcie Blogotoku poprzez powitanie gości. Punktualnie o 11:30, tak jak w rozkładzie zaczęła się pierwsza prelekcja prowadzona przez KamilaBlog Ojciec. Przedstawił on 10 przykazań blogera nawiązując do jego 2-letniej kariery jako blogera. Następnie jego stanowisko zajęła AlinaDesign Your Life, która opowiadała o kosztach i swoich inwestycjach w blogowanie oraz jak działać z głową. Po przerwie na kawę, ciasto i pogaduchy zaczęła się kolejna prezentacja, tym razem Natalii z bloga fotograficznego Jest Rudo, a tematem był design naszej strony. To jej prezentacja przypadła mi najbardziej do gustu. Nie wiem czy to przez ten wszechobecny róż, czy przez to, że wydawała mi się najciekawsza i najwięcej z niej wyciągnęłam. Tak jak obiecywała podczas wydarzenia, całość znajdziecie TUTAJ :)


Ponieważ ta prelekcja się nieco przedłużyła, zmienił się także harmonogram i przeszliśmy od razu do strefy Chilloutu, gdzie czekało na nas jedzenie. Jak zawsze wszystko jest przygotowane na 200%! 
Przygotowane smaki zawsze trafiają w mój gust. Tym razem udało mi się upolować nasze Kieleckie ZapieCKanki,które poprzednim razem zniknęły jako pierwsze! Na moim talerzyku znalazła się także pizza carbonara z żurawiną oraz wytrawna tarta z warzywami, pycha! Do popicia wybrałam sok jabłkowo-porzeczkowy, który przemówił do mnie już podczas poprzedniej edycji Blogotoku
Jedzenie zbliża ludzi, zwłaszcza jeśli siedzą blisko. To właśnie podczas posiłku poznaliśmy genialną blogującą parę ze strony Skomplikowane.pl oraz wiele innych osób z całej Polski, a także z mojego rodzinnego miasta.






Po jedzeniu przyszedł czas na wspólne pamiątkowe zdjęcie na schodach przed wejściem do budynku, które wykonał Patryk Ptak, jak i pozostałe fotografie z wydarzenia :) 
Wróciliśmy ponownie do budynku, lecz tym razem każdy chciał dopaść ciankę na której wykonywano zdjęcia. Stwierdziłyśmy, że nie ma co się pchać od razu, więc poczekałyśmy do samego końca.





Za bardzo zagadałam się z Kamilą i niestety nie udało nam się dotrzeć na prezentację Macieja ze strony Szeri Szeri, a przerywanie jej w połowie poprzez otwieranie drzwi i szukanie miejsca wydawało nam się nieco niegrzeczne. Przeczekałyśmy do końca i pojawiłyśmy się dopiero na prelekcję AndrzejaAndrzejtucholski.pl, znanego niegdyś pod nazwą Jest Kultura. Opowiedział on o historii swojej strony, od nazwy aż po jego aktualne statystki. Po drodze dokładnie rozwinął wątek swoich obaw i zalet jakie czekają go po zmianie nazwy bloga oraz wytłumaczył dlaczego bał się efektu 'zaczynania wszystkiego od nowa'. W postaci prostych i czytelnych wykresów zestawił swoje wcześniejsze i aktualne osiągnięcia w postaci liczb - newsletter, unikalni czytelnicy, polubienia na fanpejdżu.

Na sam koniec została wisienka na torcie, na którą niewątpliwie czekałam najbardziej, jako że znam i odwiedzam ich bloga regularnie. Karol i Alex z Busem Przez Świat, a raczej sam Karol opowiedział o przypadku jaki miał miejsce na początku tego roku, kiedy to nagle zaczęto o nich pisać, mówić w wiadomościach oraz zapraszać do telewizji śniadaniowych w 180 krajach świata. Karol wyjaśnił na czym polega 'marketing wirusowy' i podał przykłady jak dotrzeć do największej liczy osób ze swoim blogiem. Dzięki prostej, minimalistycznej prezentacji multimedialnej łatwo było skupić się na najważniejszych aspektach tej prelekcji.

Organizatorzy nigdy nie przestaną nas zaskakiwać. Podczas obu edycji Blogotoku, w trakcie jej trwania były prowadzone konkursy, głownie na Twitterze. Do wygrania były książki, a ściślej mówiąc - Ameryka za 8 dolarów autorstwa ostatniego prelegenta. Postanowiłam, że wezmę udział w ostatnim konkursie, więc zalogowałam się na swoje praktycznie nieaktywne konto, jednak nie miałam szczęścia. Za to szczęście dopadło mnie pod sam koniec spotkania kiedy to z wielkiej kuli z nazwiskami wszystkich uczestników wyjęto kilkanaście karteczek wśród których była także moja i tym sposobem wróciłam do domu z Gin'em Lubuskim :D



Tematem przewodnim piątej edycji Blogotoku było Blog - moja marka. Myślę, że wybrani prelegenci spełnili swoje zadanie, wbili się w temat i dali z siebie wszystko. Od każdego z nich dowiedziałam się naprawdę ciekawych i istotnych dla rozwoju bloga informacji. Dzięki nim wiem jaką ścieżką się kierować. Żałuję tylko, że w ostatniej chwili przed wyjściem z domu zdecydowałam się na wyjęcie zeszytu, w którym notowałabym co mówią prelegenci. Następnym razem nie popełnię tego błędu!



Tych pięknych, minimalistycznych identyfikatorów nigdy nie za dużo, tak też mam zamiar brać udział w każdej kolejnej edycji Blogotoku. Atmosfera świetna, organizatorzy zawsze chętni do pogadania, ludzie otwarci i mili, jedzenie pyszne, wspomnienia na lata, a zdobyta wiedza i doświadczenia do wykorzystania :)
Wszystko w ciągu jednego dnia!

Zachęcam Was do brania udziału w takich spotkaniach! Szczególnie, jako mieszkanka Kielc zapraszam Was na kolejną edycję Blogotoku. W niedzielę, czyli dzień po wydarzeniu organizowany jest spacer po Kiecach, czyli odwiedzenie najważniejszych miejsc. Więc jeśli do tej pory nie miałeś okazji tu być, a jesteś blogerem lub osobą, która aktywnie udziela się w Internecie  - przyjedź do stolicy województwa Świętokrzyskiego na kolejną edycję Blogotoku!


FANPAGE: Miller Emilia Blog
INSTAGRAM: @miller.emilia
SNAPCHAT: mlecznyraj

PS. Zdjęcia z podpisem i logiem Blogotoku zostały wykonane przez fotografa. Pozostałe należą do mnie :)

Zobacz także..

2 komentarze:

  1. Ale to wydaje się być naprawdę niesamowitym wydarzeniem! Bardzo bym chciała posłuchać prelekcji od Jest Rudo i Design your Life, uwielbiam je! Jak pokazalaś zdjęcia poczestunku to aż zrobiłam się głodna! Bardzo chciałabym pojechać choć raz na takie spotkanie, ale niestety do Kielc miałabym na prawdę długa drogę, a w moim mieście nie ma zbytnio takich imprez... Pozdrawiam, M. (;
    I oczywiście zapraszam do siebie - zwyczaj-nie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! :) To musi być niesamowite przeżycie! :)
    https://swiatmalutkiej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń