Harivity - włosy pełne witamin. Moje podsumowanie kuracji

17:29:00 Emilia Miller 27 Comments


Czy słynne niebieskie tabletki Hairvity naprawdę działają? Czy to może chwyt marketingowy, namówienie blogerek do pisania jednej, pozytywnej opinii? Zapraszam na moje podsumowanie miesiąca z suplementem diety Hairvity!

Jak wiecie, rozpoczęłam kurację 1 listopada i od tego dnia przyjmowałam codziennie rano i wieczorem po jednej tabletce. Opakowanie skończyło się z dniem 30 listopada, niestety z powodu choroby, gorączki i innych złych przypadków nie byłam w stanie zrobić dla Was tego podsumowania  1 grudnia. Wraz z pierwszym dniem kuracji umieściłam na blogu wpis informujący o tym, zawarłam w nim moje oczekiwania, aktualny stan włosów oraz ich zdjęcia. Wpis znajduje się tutaj :)

Przez cały czas zażywania tabletek znalazłam ich tylko jedną wadę i od nich zacznę. Po pierwsze mają nieprzyjemny, dość drożdżowy zapach. Drugą wadą, którą zauważyłam także u innych - zwykle po tabletce odbija nam się i zapach ponownie uderza nas. Na tym kończą się wady :)

Czego oczekiwałam od Hairvity? Tak jak pisałam 1 listopada: przede wszystkim, tego, aby nie pogorszyły aktualnego stanu; polepszonej elastyczności, odbudowy, odżywienia.

Co zyskałam dzięki miesięcznej kuracji z Hairvity?
O wiele mniej włosów na szczotce! Moje osłabione po lecie włosy były dość łamliwe, z czym wiązało się ich kruszenie. Nie miałam problemu z wypadaniem włosów u nasady. Już po 2 tygodniach kuracji zauważyłam znaczną poprawę ich kondycji, stały się bardziej elastyczne i mięsiste. Nie zauważyłam zmiany pod względem rozdwajania się końcówek, niestety trudno to określić w swetrowym sezonie. Zdecydowanym jednak plusem było pojawienie się baby hair, najbardziej widocznych na linii czoła oraz optyczne zagęszczenie i odżywienie moich włosów. Jednocześnie stały się one bardziej podatne na układanie, już nie są to proste strąki opadające na plecy, a miękka, lejąca, sypka tafla, zdecydowanie lepiej wyglądają rozpuszczone jak i związane w wysokiego kucyka.
Do pozytywów zaliczam też zdecydowaną poprawę mojej skóry, zarówno tej na twarzy jak i na głowie oraz kondycję moich paznokci. Jeśli chodzi o to pierwsze - skóra jest jędrna i elastyczna, miła w dotyku, nie czuję suchości ani ściągnięcia. Do tego jej kolor jest ujednolicony, przebarwienia zniknęły. Na czas kuracji zdjęłam hybrydy, ścięłam paznokcie na bardzo krótkie, żeby się odbudowały. Miałam problem z ich kruchością, łamliwością i powolnym wzrostem.. po dwóch tygodniach zauważyłam taki przyrost jaki mam po miesiącu, paznokcie są twarde jak diament, a jednocześnie elastyczne, jednolite, mają ładny kolor, są grubsze i odbudowane.


Skąd te wszystkie pozytywne zmiany? Czas rzucić okiem na skład!
W jednej tabletce znajdziemy cały szereg mniej i bardziej znanych nazw. Na pierwszym miejscu znajduje się kolagen. Tuż po nim znajdziemy L-Cysteine, L-Metioninę, L-Lizynę, L-Leucynę i L-Walinę. Dalej w kolejce jest siarka (blask włosów), biotyna - najczęstszy składnik suplementów odpowiadający za ogólną poprawę kondycji włosów, witaminy A, C, B2, B3, B6. Lista się na tym nie kończy, a pełną wersję znajdziecie na ich stronie www.hairvity.pl


Moja opinia jest całkowicie pozytywna - stan moich włosów nie pogorszył się, a stały się one elastyczne i miękkie. Do tego zyskała też moja skóra oraz paznokcie! Miesięczna kuracja była dla mnie idealna, drobna odbudowa i przygotowanie włosów na niższe temperatury, jednak osobom o bardziej zniszczonych włosach polecałabym zakupić zestaw na 3 miesiące lub pół roku - wtedy otrzymamy optymalne efekty :) To także idealny prezent na zbliające się święta! Jeśli jeszcze nie wysłaliście listu do św. Mikołaja dopiszcie szybko Hairvity do waszej wishlisty!

Pamiętajcie, że Hairvity ma swój fanpage Hairvity - włosy pełne witamin oraz Instagrama Hairvity Official! Nie zapomnijcie wrzucić swojego zdjęcia z oznaczeniem ich profilu oraz otagowania #hairvity!



Zapraszam też na poprzedni post, gdzie możecie zobaczyć zdjęcia przed rozpoczęciem kuracji! KLIK

PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz polub mój fanpage Miller Emilia Blog
Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga oraz zapisać się do newslettera, aby być na bieżąco!


Zobacz także..

27 komentarzy:

  1. Fajnie, że pomogła Ci ta kuracja! Ja szukam jakiejś skutecznej metody na rozdwajające się paznokcie, straszna zmora... Może się skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne masz te włoski! Świetnie, że pomogła ci ta kuracja! Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tych tabletkach jeszcze nie słyszałam, ale może kiedyś wypróbuję!
    Przepiękne włosy :)

    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe, chyba będę musiała się kiedyś skusić, bo moje włosy są w opłakanym stanie, przydałaby im się lekka "pomoc". Ciekawe, czy i u mnie tak dobrze by się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja osobiście nie lubię zażywać tabletek, mimo ich pozytywnych opinii, ale cieszę się, że Tobie się sprawdzają :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe rozwiązanie,osobiście chętnie bym spróbowała,szczególnie,że jakoś nie mam chęci ani czasu na wcierki i innego rodzaju kosmetyczne babranie się :DD a to widać,bardzo wygodna opcja!
    Pozdrawiam i obserwuję!
    www.emigrantkatestuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie skorzystam z tego produktu bo mam dosyć łykania tabletek. Wystarcza mi lieki na alergię.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz śliczne włoski :D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post ja jednak nigdy nie stosowałam takich kuracji :)
    Piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, muszę je mieć! Problem z masą włosów na szczotce męczy mnie niemiłosiernie, a i przydałoby się nieco odżywić skórę. Świetny post, dziękuję za inspirację :)
    Pozdrawiam cieplutko :*
    Lina Nastya
    http://lina-nastya.blogspot.com/2016/12/co-nowego-listopad-2016.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne masz włosy. Też bym chciała tak sypkie. Ja mam problemy ze skórą głowy, ale podejrzewam, że z wiekiem się unormuje. Czasami wystarczy, że zmienię szampon i przypadkiem trafiam na jakiś szczęśliwy. Odżywki również dużo dają. A tabletki chyba zacznę jakieś brać.
    http://projektk18.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojejku, nie słyszałam o nich ;o A to oznacza tylko jedno - przestałam być włosomaniaczką ;( Muszę to zmienić! Tak, to moje postanowienie noworoczne :D
    Twoje włoski są przepiękne. Tak bardzo zazdroszczę ;) Muszę swoje w końcu do ładu doprowadzić :D
    A skoro kuracja u Ciebie zadziałała też na paznokcie to może i ja powinnam spróbować? Zastanowię się ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. it can also minimize the darkening of the pores and skin that may be due to the solar or even with the aid of a few pimples medicinal drugs. wellknown pores and skin care products, supply some natural pores and skin care merchandise a attempt. you may be happy you probably did.http://guidemesupplements.com/dermessence/




    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem od zawsze zachwycona Twoimi włosami <3
    chyba skuszę się na te tabletki!

    Mój blog - klik! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz bardzo ładne włosy. Ciekawy jest ten produkt może się na niego skuszę ;)
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne włosy, też muszę skorzystać z tej kuracji :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ Ci zazdroszczę tych włosów! Są absolutnie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaaaaale włosy! Moim to juz nic nie pomoze

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi Pani Trycholog powiedziała że ze względu na ich mocny skład można je zażywać max 3 miesiące bo organizm przyzwyczai się do dostawania witamin z zewnątrz i później nie będzie wytwarzał ich sam. A po 3 miesiącach należy zrobić przerwę min pół roku

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia :) Może coś pogotujesz, jeśli szukasz inspiracji zapraszam do mnie ;)
    http://fitbyrafal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Włosy masz przecudowne wręcz! z przyjemnością wypróbuję te magiczne kapsułki, jak tylko skończę karmić piersią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie stosowałam żadnych kapsułek raczej szampony odżywki i maski ale muszę przyznać że Twoje włosy prezentują się rewelacyjnie ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń