Powiedz: OKEJ GOOGLE

09:43:00 Emilia Miller 5 Comments


GOOGLE

Każdemu znane, codziennie owiedzane i używane, a jednocześnie nie przez każdego w pełni wykorzystywane.
Sam tytuł zapewne niewiele wam mówi i pewnie zastanawiacie się co w tym temacie mam do powiedzenia. 


Od kiedy posiadam smartfona staram się wykorzystywać jak najwięcej i jak najbardziej jego możliwości. Przeważającą ilość aplikacji stanowią te od Google. Dziś postanowiłam zagłębić się w korzyści jakie dostajemy dzięki byciu użytkownikiem Google.
Przedstawicielem drugiego dziesięciolecia XXI wieku jest powszechnie dostępny i szybki Internet. Z zaciekawieniem obserwuję rozwój techniki oraz technologii i coraz rzadziej spotykam się ze słowami 'nie mam w domu Internetu', 'mam telefon bez wi-fi/dostępu do Internetu'.Google to nie tylko witryna internetowa, nasza strona startowa i główna wyszukiwarka. To cały zespół udogodnień i korzyści. Postanowiłam się zająć przede wszystkim jej mobilną częścią i przybliżyć wam nieco jej aplikacje. 

Trudno to wszystko rozdzielić, ponieważ właśnie na tym to polega: jedno konto - miliony możliwości. Cechą charakterystyczną usług Google jest możliwość dostępu do nich w każdym momencie (o ile istnieje połączenie z Internetem), na każdym sprzęcie, czy to telefon, tablet czy komputer oraz w każdym miejscu na Ziemii - wystarczy się zalogować. Automatyczna kopia zapasowa pozwala nam na zachowanie najważniejszych danych, czy to dokumentów tekstowych, zdjęć, kontaktów czy danych w kalendarzu.

Pierwszym krokiem do wstąpienia do tej społeczności jest założenie konta, które jest równocześnie kontem do poczty elektoronicznej Gmail. Dla jednych to tylko poczta, dla mnie to poczta, która daje nam więcej możliwości. Jest nie tylko spersonalizowana, przejrzysta, intuicyjna i nowoczesna. Jeżeli zależy nam na wysłaniu dużej ilości plików o dużej wadze Gmail spyta nas czy chcemy, aby nasz plik wysłać za pomocą Dysku. Jeśli się zgodzimy plik zostanie umieszczony na wirtualnym dysku, a zaraz przed wysłaniem/publikacją możemy wybrać grono odbiorców.
Niewiele osób niestety korzysta z możliwości, jakie daje nam Dysk Google. W tym momencie wszystkie dokumenty tekstowe i prezentacje robię internetowo. Uruchamiam odpowiedni program i zabieram się za tworzenie. I z pewnością posiadam nie mniej opcji niż podstawowy program do edycji tekstu. Przy okazji nie muszę się martwić o niespodzianki, bo plik jest automatycznie zapisywany co kilka sekund. Dzięki temu mam pewność, że nic mi nie ucieknie.


Prosto z uniwersalnego Dysku, wirtualnej przechowalni wszystkich plików, przechodzę do Zdjęć. Mimo że wsztystkie .jpg'i można trzymać na Dysku, to są one uszanowane i powstała dla nich osobna aplikacja. Dzięki niej już żadne zdjęcia, czy to z komputera, czy telefonu nam nie znikną, a to za pomocą automatycznej kopii zapasowej. Ponadto możemy je edytować, tworzyć albumy, historie. Aplikacja automatycznie ustawi nam lokalizację, w jakiej zostało zrobione zdjęcie, przydzieli je do kategorii (np. kwiaty, kościoły, portrety, jeziora), stworzy ciekawe kolaże, animacje z podobnych zdjęć.


Skoro już o lokalizacji mowa, to czas wspomnieć o Google Maps, z którego chyba każdy choć raz korzystał. Podczas podróży po Polsce, to aplikacja, którą wykorzystuję najczęściej, głównie z tego powodu, że niestety wymaga dostępu do Internetu, jeśli chcemy zasięgnąć więcej opcji. Wśród nich znajduje się lokalizator, a także, od nowej wersji, możliwość wyszukiwania obiektów w okolicy. Są one podzielone na kategorie (jedzenie:kawiarnie, kuchnie świata; muzea, kina, itd) oraz mamy możliwość ustalenia kiedy ten obiekt ma być otworzony i o ile jest oddalony od aktualnej lokalizacji. Dodatkowo warto oznaczać sobie ciekawe obiekty gwiazdkami, które ułatwią wam później ich szukanie, a także polecam oceniać i pisać opinie na temat miejsc, w których byliście - to pomaga nie tylko wam, ale także innym użytkownikom znaleźć dobre miejsce godne odwiedzenia.


Teraz przyszedł czas na usługi, z których korzystam nieco krócej, ale równie intensywnie.

Google Now to aplikacja, która wszystko wie lepiej, która chce zrobić wszystko za Ciebie, która chce pokazać swój wysoki iloraz inteligencji i stara się dorównać Twoim wymaganiom. Nie przesadzam. Automatycznie zaznaczył mi gdzie znajduje się moja szkoła/miejsce pracy, na podstawie częstotliwości odwiedzania tego miejsca, pokazuje mi przypuszczalny czas dojazdu najczęstszym wybieranym przeze mnie środkiem transportu (autobus), oraz alternatywne trasy, gdybym szła pieszo, jechała rowerem lub autem wraz z korkami.
Pokazuje mi pogodę w miejscu, którym się aktualnie znajduję, proponuje mi filmy do obejrzenia w najbliższym kinie wraz z godzinami rozpoczęcia seansów, proponuje mi witryny (blogi), które często odwiedzam, a pojawiło się na nich coś nowego. Mamy także możliwość wyszukiwania głosowego, nie tylko w internecie. Równie dobrze możemy wydawać rozkazy, np. 'nastaw budzik na jutro na 9:45'... Hmm. czego chcieć więcej? 

Zapewne w waszych telefonach gości słownik. Ale dlaczego by nie skorzystać tego od Google? Słownik pokazuje inne możliwe tłumaczenia danego słowa, a także pozwala na tłumaczenie poprzez aparat umieszczony w telefonie. Wystarczy ustawić naszego smartfona w miejscu gdzie jest tekst, dokładnie tak, jakbyśmy chcieli zrobić zdjęcie i poczekać kilka sekund na przekład na inny język. Jest to o wiele prostszy i łatwiejszy sposób niż przepisywanie całego zdania słowo w słowo.

Z mobilnego Kalendarza nie korzystam zbyt często, ale zdecydowanym plusem jest to, że mam w nim zapisane wszystkie daty urodzin moich znajomych, którzy posiadają konto Google. Dodając np. planowany wyjazd do Pragi pojawiła nam się mapka. Wydarzenia możemy segregować w kolorowe kategorie. Sam Kalendarz ma inny układ. Jest to lista dni, a nie widok całego miesiąca. 

Myślę, że Google+, Chrome, YouTube'a nie muszę już opisywać i każdy jest świadomy, ze to aplikacje ze wspólnym mianownikiem, a także wie jak ich używać.
Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam nieco możliwości jakie daje nam użytkowanie Google, jak również zachęciłam was do skorzystania. Warto oczyścić naszego smartfona ze zbędnych aplikacji w imię tych potrzebnych, przydatnych, często działających za nas, w tle, które nieświadomie ułatwiają nam życie.
Oczywiście to nie są wszystkie aplikacje, ale zdecydowana większość usług, zwłaszcza ta najważniejsza. Przyznam szczerze, że np. aparat czy komunikator mi się w ogóle nie spodobały, ale to jedynie małe wyjątki, poza nimi są same świetne aplikacje działające intuicyjnie, tak jak my tego chcemy.

Korzystacie z aplikacji Google na komputerze lub smartfonie?
Jak wyglądają wasze opinie na temat tych usług?

Zaobserwuj i polajkuj, aby być na bieżąco

Zobacz także..

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post :)
    Masz rację mało kto nie używa w tych czasach internetu :3
    http://julkaandmaryblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki temu wpisowi dowiedziałam się o istnieniu super słownika! Dziękuję! Na pewno pobiorę na swój telefon!
    Zapraszam! ;)) http://hot-schot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post, pokazujący możliwości smartphonów. Kto by pomyślał, jeszcze kilka lat temu wszyscy nosili cegły i nawet nie pomyślano,że będą takie możliwości... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nie użyłam google na telefonie (chyba że jestem na aplikacje internet), ale tak to nie, gdyżmam WIndowsa. ;_; Świetny post! ^^
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny taki post. Google jest swietne :D

    rilseee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń